Komórki macierzyste nadzieją na przedłużenie kobiecej płodności PDF Drukuj Email
img

Od lat istnieje teoria, zgodnie z którą kobiety rodzą się z ustaloną liczbą komórek jajowych gotowych do zapłodnienia. Teoria ta została właśnie zakwestionowana przez badania rodzące nadzieję na przywracanie kobiecej płodności i opóźnianie menopauzy.

Naukowcy z Chin odkryli, że jajniki dorosłych oraz nowonarodzonych myszy zawierają komórki macierzyste, z których można wyhodować jajeczka gotowe do zapłodnienia i rozwinięcia się w zdrowe potomstwo. Odkrycie to sugeruje, że w przyszłości będzie można pozyskiwać i hodować komórki macierzyste z jajników kobiet. Jak wiadomo, wraz z wiekiem zdolności produkcyjne jajników znacznie maleją, a komórki macierzyste mogłyby stanowić źródło komórek jajowych przedłużających zdolności rozrodcze kobiet.

Wielu naukowców wątpi, by zespół chińskich naukowców faktycznie dowiódł, iż komórki macierzyste z jajników mogą dać początek normalnym komórkom jajowym, z których ostatecznie powstaje mysie potomstwo.

Gdy pięć lat temu Jonathan Lilly z Massachusetts General Hospital w Bostonie twierdził, że dokonał czegoś podobnego, inni badacze mieli trudności z odtworzeniem wyników jego badań.

- To jest kolejny rozdział w bardzo kontrowersyjnej historii podważania przez niektórych naukowców dogmatu, zgodnie z którym u ssaków, takich jak myszy i ludzie, wszystkie prekursorowe komórki linii rozrodczej formują zasoby komórek jajowych jeszcze przed przyjściem samicy na świat - dodaje badacz prof. Robin Lovell-Badge z National Institute for Medical Research (Narodowego Instytutu ds. Badań Medycznych) w Londynie.

Inni eksperci uważają, że wyniki chińskich badań są interesujące, ale muszą zostać powtórzone, zanim można będzie przewidywać ich konsekwencje.

- Produkcja plemników u mężczyzn zachodzi ciągle, ale kobiety rodzą się z ustaloną liczbą komórek jajowych. Najnowsze badania na myszach sugerują, że również w jajnikach obecne są komórki macierzyste, które można hodować na szalkach i które po przeszczepieniu do jajników są w stanie rozwinąć się w żywotne komórki jajowe i dać początek potomstwu. Badania te, po potwierdzeniu przez niezależnych naukowców, mogą pomóc rozwinąć wiedzę o komórkach macierzystych jajników oraz przyspieszyć postęp w badaniach nad kobiecą niepłodnością - zaznacza prof. Azim Surani z University of Cambridge.

W badaniach, których wyniki opublikowano na łamach pisma Nature Cell Biology , naukowcy z Szanghaju kierowani przez Kanga Zou i Ji Wu uzyskali z jajników pięciodniowych oraz dorosłych myszy komórki, które nazwali komórkami macierzystymi żeńskiej linii germinalnej (FGSC). Następnie wyhodowali z nich kolonię nieustannie dzielących się komórek. W dalszej kolejności badacze zniszczyli wszystkie jajeczka w jajnikach dorosłych samic i przeszczepili do nich komórki macierzyste żeńskiej linii germinalnej, które zmieniono genetycznie tak, by wytwarzały zielone białko fluorescencyjne.

Wysterylizowane myszy wyprodukowały nowe komórki jajowe, które po zapłodnieniu dały początek zdrowemu i płodnemu potomstwu. Zielone białko fluorescencyjne było obecne w komórkach wielu mysich noworodków co sugeruje, że pochodziły one z jajeczek uzyskanych z komórek macierzystych.

- To odkrycie przyczynia się do rozwoju badań podstawowych z zakresu oogenezy (tj. powstawania komórek jajowych) oraz samoodnowy komórek macierzystych; otwiera też nowe możliwości zastosowania komórek FGSC w biotechnologii i medycynie - uważają autorzy pracy.

Jednak zdaniem prof. Lovella-Badge'a praca Chińczyków nie dowodzi, iż jajeczka, z których rozwinęło się potomstwo, pochodziły z komórek macierzystych. Gdy sterylizowano myszy, nie wszystkie ich komórki jajowe uległy zniszczeniu a te, które przetrwały, mogły dać początek nowemu pokoleniu. Wirus użyty do zmodyfikowania komórek macierzystych z jajników po to, by produkowały zielone białko fluorescencyjne, mógł zainfekować niektóre z pozostałych przy życiu jajeczek, co tłumaczyłoby obecność tego białka w komórkach części potomstwa.

- Wyjątkowe teorie wymagają wyjątkowych dowodów; natomiast dla mnie jest to przykład niepełnych badań, które jedynie wzmagają wątpliwości - mówi. - Będą one jednak bardzo ważne, jeśli okażą się być prawdziwe, a zwłaszcza jeśli sprawdzą się u ludzi. Wówczas mogłyby, na przykład, pomóc w opracowaniu metod przywracania płodności kobietom, które mają mało komórek jajowych lub muszą być leczone z powodu różnych chorób wyjaśnia prof. Lovell-Badge.

Źródło: http://portalwiedzy.onet.pl/4868,31980,1553196,1,czasopisma.html

Zmieniony: Åšroda, 22 Lipiec 2009 21:05